Ciekawostki
Rudawy Janowickie
turystyka, tajemnica, marzenia...

Zapomniane tablice pamiątkowe, wykute w skale - u podnóża Zamku Bolczów

Z czasem wszystko popada w zapomnienie… i tak właśne stało się z wykutymi w skale tablicami u podnóża Zamku Bolczów.

Dawno temu, a może wcale nie tak dawno, droga na Zamek Bolczów wiodła w inny sposób niż obecny popularny szlak pieszy. Stary trakt, dziś już zapomniany, niegdyś licznie uczęszczany przez turystów minionej epoki.Przechadzali się nim Izabela Czartoryska, cesarz Prus Wilhelm, hrabia von Reden i wielu innych, znanych wówczas, ludzi.

Pamiątką ich odwiedzin na Zamku Bolczów miała być tablica wykuta w pobliskiej skale. Czas mijał miejsce pamiątkowe popadało w zapomnienie, skałę porosły mchy, a drzewa rozrosły się. Skała powoli znikała obrośnięta drzewami i mchem.

Jak doszło do powstania tablic…. szczypta historii

W 1822 r. książę Wilhelm von Hohenzollern, brat króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III, kupił od wuja zamek w Karpnikach - dla siebie oraz żony Marianny.

W ówczesnym czasie, niedaleko miejscowości Karpniki - w Bukowcu, następują gruntowne zmiany dotyczące architektury pałacu, ale co ważniejsze tworzony jest prekursorskie założenie ogrodu pałacowego i parku. Zmiany te zostają zainicjowane wizytą Hrabiego Redena (właściciela Pałacu w Bukowcu), w Londynie i na dworze francuskim. Spotkał się on tam m.in. z królową Francji - Marią Antoniną. Wrócił do Bukowca bogatszy o doświadczenia, jak i o kosztowności, takie jak porcelana, książki na temat sztuki ogrodowej, medale i wiele innych. Hrabia, zarażony angielską „parkomanią”, stworzył ideę przekształcenia Bukowca.

Rezydencja w Bukowcu zaczyna rozkwitać. Powstaje przepiękne założenie parkowo - pałacowe z rozrzuconymi elementami architektury w duchu romantyzmu (część z nich pozostała do dziś).

Książę Wilhelm - nowy właściciel Pałacu w Karpnikach zachwycony nowoutworzonym założeniem parkowym wokół pałacu w Bukowcu, przeniósł ów styl na swoje włości.

Rozbudował park w stylu angielskiego romantyzmu. Powstały w nim budowle takie, jak: Chata Marianny (1825 r.), zbudowana na fragmentach ceglanego pieca, Chata Wilhelma (1832 r.), czy pomnik brata Marianny. U stóp Gór Sokolich (Sokolików) powstał dom szwajcarski, a w 1832 r. na ich szczycie (Krzyżna Góra) ustawiono krzyż żeliwny, tzw. krzyż Marianny.

Stworzono wówczas rozległe założenie parkowo-pałacowe, które łagodnie przechodziło w naturalny krajobraz wraz z wtopionymi w nie elementami budowli. Na te potrzeby były anektowane również piękne twory przyrody, jak i inne budowle, w tym Zamek Bolczów i Starościńskie Skały. Z uwagi na ich malownicze położenie, nadano im nazwę „Mariannenfels”, umieszczając w skałach mosiężne litery tworzące napis na cześć księżnej Marii Anny.

Wykuto także w skale stopnie, aby łatwiej można było je zwiedzać, postawiono ławki, a na jednej z półek skalnych posadowiono lwa. Odlany - żeliwny zwierz był wykonany według projektu Raucha z Berlina. Kamienną pozą pilnował bacznie swego rewiru, ale niestety do czasu… Lata mijały, królów już nie było, świat się zmieniał, a wraz z nim magiczne skalne miejsca. Litery mosiężne zostały skradzione. Dziś tylko jakby ich cień na skale przypominał o istnieniu. Co do lwa - podobno do lat 70-tych XX w. jeszcze tam „czuwał”. Obecnie już go nie ma. Z różnych źródeł dochodzą słuchy, że został on wywieziony do Złotnik Lubańskich i umieszczony w pobliżu tunelu dojazdowego do zapory.

Zamek Bolczów, będący w stanie mocno zaawansowanej, lecz wciąż pięknej ruiny stał się atrakcją turystyczną okolicy. W 1824 zwiedzał go m.in. król pruski Fryderyk Wilhelm III wraz z małżonką hrabiną Augustą von Harrach i cesarzową rosyjską Aleksandrą, a kilka lat później bawił tu książę i przyszły cesarz Niemiec - Wilhelm I.

 

Na pamiątkę tych wydarzeń, u podnóża Zamku, wykuto w pobliskiej skale napisy upamiętniające wizyty turystyczne tamtej epoki.

 

Ot taka to krótka historyjka… pamiątkowych tablic pod Zamkiem Bolczów.

W 1848 r. mieszkający w Janowicach hr. Wilhelm Stolberg-Wernigerode kupił Zamek Bolczów, a następnie przystąpił do zabezpieczania oraz fragmentarycznej rekonstrukcji rozsypujących się murów, uporządkował okoliczny teren i przywrócił do stanu używalności zasypaną studnię. W celu poprawienia warunków bezpieczeństwa odwiedzających turystów, wybudowano drewniane schody i poręcze, aby można było korzystać z punktów widokowych na panoramę Karkonoszy.

 

W 2013 roku schody (dziś kamienne) zostały odnowione i zrekonstruowano część murów.

 

Już wkrótce dojście do tablic zostanie oznakowane, tak aby każdy mógł bez problemów tam dotrzeć.

 

 

 

SiteLock