Wioski w Rudawach
Rudawy Janowickie
turystyka, tajemnica, marzenia...

Historia Trzcińsko

Trzcińsko

360-400 m n.p.m.

Miejscowość położona na wysokości około 360-400 m n.p.m. Rozciąga się ona wzdłuż urokliwej doliny rzeki Bóbr u podnóża Gór Sokolich, w sąsiedztwie Janowic Wielkich i Wojanowa. Ze względu na lokalizację, wieś stała się głównym ośrodkiem wspinaczki skałkowej i bulderingu. Znajduje się tu bardzo dobrze rozwinięta baza szkoleniowa i noclegowa.


W centralnej części Trzcińska uwagę przykuwa pięknie odrestaurowany kościół filialny Matki Boskiej Częstochowaskiej. Został on wybudowany jako kościół ewangelicki w 1799 roku.


W Trzcińsku mieści się stacja kolejowa (trasa Jelenia Góra - Wrocław) oddalona od zabudowań o ok. 10 min. marszu.
Wieś powstała prawdopodobnie w końcówce XIV w. jako posiadłość rycerska. Później rozwinęła się w kierunku wydobycia torfu z pobliskich Trzcińskich Mokradeł. Stanowiła znaczący ośrodek wydobywczy. Obecnie Trzcińskie Mokradła są miejscem występowania rzadkich i chronionych roślin oraz grzybów. W przyszłości przewiduje się objęcie tego terenu ochroną w formie rezerwatu. Cały obszar mokradeł jest niewątpliwie atrakcją przyrodniczą i krajobrazową.


Niegdyś w Trzcińsku znajdował się pałac, obecnie pozostałością po nim są częściowe zabudowania gospodarcze. W okolicy wzniesiony był również zamek Sokolec, po którym pozostały resztki muru. Wiadomo także o istnieniu zamku obronnego z czasów średniowiecza, który wznosił się prawdopodobnie na  Trzmielaku. Jeszcze w XIX wieku odnajdywano ślady po tym zamku. Nazywano go „Hummelschloss”, od nazwiska słowiańskiego Homola lub Homole, sięgające czasów polskich.


Historia
Szacuje się, że Trzcińsko powstało z końcem XIV w. lub początkiem XV w. Brak dokumentacji doprowadza do zróżnicowanego datowania genezy wsi. Wiadomo na pewno, że była to wieś rycerska. Mury cmentarne wciąż trzymają pozostałe herby rycerskie przypominając o dawnych czasach. Trzcińsko nigdy nie było wsią zamożną. Ludzie uprawiali rolę, zajmowali się tkactwem chałupniczym i innym rzemiosłem. Jednak największy dochód przynosiły Trzcińskie Mokradła. Wiek XIX wyniósł Trzcińsko do rangi znaczącego ośrodka wydobywczego torfu. Głównymi wydobywcami był dwór i 6 rolników. Zatrudniali oni około 96 robotników, dostarczając rocznie na rynek 1850 tys. kostek torfu.


Wszystko to istotnie wpływało na rozwój wsi, tworzono nowe gospody, stanęła karczma sądowa. Lata 1865-67 stały się przełomowe dla Trzcińska. Ukończono budowę tunelu pod Trzmielakiem, który łączył Jelenią Górę z Janowicami Wielkimi. Otwarciu towarzyszyła huczna uroczystość. Orkiestra przygrywała, gdy dumny pochód z pochodniami maszerował 305 metrowym wydrążonym skalnym korytarzem. Po przeprowadzeniu linii kolejowej i wybudowaniu przystanku, umiejscowienie wsi wśród malowniczych gór i skał stało się dobrym punktem wypadowym dla turystów. Powoli zaczęła rozwijać się baza noclegowa.
W XIX w. Trzcińsko pełniło rolę miejscowości wypoczynkowej, które dysponowało odpowiednią infrastrukturą i bazą hotelową:
- uzdrowisko (z bazą noclegową i zabiegami leczniczymi) mieściło się w starej willi, przy głównej drodze Trzcińsko-Janowice Wielkie, obecnie charakterystyczny dom mieszkalny z wieżyczkami i pruskim murem,
- hotel przy głównej drodze Trzcińsko-Karpniki (przy wyjeździe z Trzcińska w tym kierunku), obecnie stanowi wielorodzinny dom,
- karczma sadowa, było w niej 6 miejsc dla strudzonych górskich piechurów; w latach 90-tych karczmę rozebrano, obecnie na jej miejscu stoi agroturystyka „Sokolik”, przed nią krzyż przy drodze,
- restauracja i hotel mieściły się w budynku, gdzie obecnie znajduje się sklep,
- z przekazów ustnych od mieszkańców Trzcińska przed II-wojną światową (Niemców) we wsi były 3 gospody.
Ponadto we wsi znajdowały się 2 duże sale z przeznaczeniem na potańcówki, wesela itp…Jedna z nich funkcjonuje do dnia dzisiejszego na piętrze budynku, w którym znajduje się sklep. Druga już nie istnieje, stanowiła prawdopodobnie zaplecze karczmy sądowej.


Losy Kościoła
Mieszkańcy Trzcińska w XV wieku nie mieli w swojej wsi kościoła, ani miejsca pochówku, więc uczęszczali do sąsiednich Domów Bożych w Janowicach Wielkich, Maciejowej i Wojanowie. W większości byli wyznania ewangelickiego. W 1742 r. Leopold von Borowitz, będący właścicielem majątku w Trzcińsku przeznaczył na miejsce pochówku skrawek swojej posiadłości. Fakt ten został potwierdzony stemplem rodowym. W niedługim czasie władze cesarskie we Wrocławiu udzieliły zgody na postawienie kaplicy cmentarnej, która stała się miejscem spotkań modlitewnych. To, jednak, nie rozwiązało problemu, ponieważ ludność nadal musiała pokonywać długą drogę do pobliskich kościołów.
Nastał rok 1799, kiedy to właścicielami majątku została rodzina barona von Pfeil, która zorganizowała środki na budowę kościoła, a akceptacja przez prezydenta Wrocławia umożliwiła położenie kamienia węgielnego pod budowę przyszłego kościoła. Prace trwały przeszło 7 miesięcy, gdzie mieszkańcy aż 12 okolicznych wsi pomagali w budowie kościoła. W 1800 r. zaczęto wyposażać kościół w ołtarz, dzwony, ławeczki oraz wybudowano plebanię. Organy, które do dnia dzisiejszego urzekają dźwiękiem, zostały podarowane od mieszkańca wsi Mniszków. Pastor L. Reymann z okazji 100 letniego jubileuszu wydał kronikę. Do 1952 r. kościół był ewangelicki i w tymże czasie został przemianowany na katolicki, a w 1965 r. kard. Stanisław Wyszyński nadał tytuł Filialny pod patronem Matki Boskiej Częstochowskiej. Minęło kilkadziesiąt lat i kościół zaczął niszczeć, brak odpowiednich remontów doprowadziły niemal do zagłady zabytku. Dzięki zacięciu grupy mieszkańców Trzcińska zawiązał się w 1989 r. „Komitet parafialny”, którego przewodniczącą została p. Helena Szczepańska.
Lata ciężkiej pracy i niezwykłej determinacji zaowocowały pozyskaniem odpowiednich środków na wykonanie prac renowacyjnych i kościół został przywrócony do dawnej świetności.


Prawda o Carlu Bädekerze z Trzcińska
W większości wydawnictw turystycznych, folderach, kronikach, słownikach geograficznych dotyczących miejscowości Trzcińsko pojawia się nieprawdziwa informacja o Carlu Bädekerze, która nadal jest powielana. Informacja ta podaje, że w Pałacu w Trzcińsku mieszkał, wraz z żoną Klarą Stryowską z Gdańska, Bädeker, autor słynnych przewodników turystycznych, zwanych „Baedekerami”. W rzeczywistości właścicielami tego pałacu jak również właścicielami ziemskimi Janowic i Miedzianki przez ponad 100 lat, do 1945 roku, była rodzina Stolbergów. Faktem jest, że w pałacu tym rzeczywiście mieszkał o tym samym imieniu i nazwisku Carl Bädeker. Był to jednak bratanek autora słynnych przewodników turystycznych. To samo imię nadali mu rodzice na cześć słynnego stryja.

Klara Stryowska była jego siostrą, wdową po zmarłym malarzu i dyrektorze Muzeum w Gdańsku, która po śmierci męża zamieszkała tu z bratem. Ojciec ich obojga, Gustaw, był bratem słynnego autora przewodników turystycznych. Jako architekt nadzorował m.in. budowę dworca kolejowego w Jeleniej Górze. Wspomniany Carl Bädeker mieszkał wraz z siostrą jako lokator. Zamieszkał tu po powrocie z Chin. Przebywając tam jako architekt wybudował wiele ważnych i znaczących obiektów, dorabiając się wielkiego majątku. W czasie I wojny światowej, jako repatriant, zmuszony był opuścić Chiny tracąc sławę i majątek. Przebywając w Trzcińsku pasjonował się tutejszą przyrodą, fotografował, stąd zachowały się jego widokówki, które możemy obejrzeć w Muzeum w Jeleniej Górze. W roku 1938 zmarła jego siostra Klara Stryowska, która znalazła swoje miejsce spoczynku przy mężu w rodzinnym grobowcu w Gdańsku. Po II wojnie światowej Carl wyjechał do Niemiec. Zmarł w wieku 94 lat w 1958 roku.

Pamiątki okolic - zamek Homole i Sokolec
Sokolec - gniazdo rozbójników. Ruiny zamkowe położone są na północno-zachodnich stokach Krzyżnej Góry, na wysokości ok. 630 m n.p.m. Dzieje zamku nie są dokładnie znane. Przyjęto, po przeprowadzonych badaniach archeologicznych w 1904 roku, że pierwotnie istniał tu gród datowany na VIII wiek.
W pierwszej połowie XIX w. ruinami zaczęła interesować się księżna Marianna, małżonka księcia Prus Wilhelma. Zagospodarowała ona okoliczne tereny. Na skałce powyżej zamku umieszczono na jej polecenie krzyż. Nosi on napis:„Krzyża błogosławieństwo dla Wilchelma, jego potomnych i całej doliny”. Księżna Marianna kazała odlać krzyż w Królewskiej Odlewni w Gliwicach. Waży on 40 cetnarów (tj. ok. 2 ton) i składa się z trzech części. Kolumna wystaje 21 stóp (tj. ok. 6,3 m) ponad granitową skałę, w którą jest wpuszczona głęboko jej stopa, a ramiona mają 18 stóp rozpiętości (tj. ok. 5,4 m).
Na sąsiedniej skale urządzono punkt widokowy. Do obu punktów wykuto stopnie. Wówczas ruiny były większe, opisywano nawet jakąś piwnicę. W 1904 r. po przeprowadzonych badaniach archeologicznych, doszło do odgruzowania pozostałości ruin. W obecnych czasach widoczny jest tylko fragment murku zamkowego. Wiadomo także o istnieniu zamku obronnego z czasów średniowiecza, który wznosił się prawdopodobnie na  Trzmielaku. Jeszcze w XIX w. odnajdywano ślady po tym zamku. Nazywano go „Hummelschloss”, od nazwiska słowiańskiego Homola lub Homole, sięgające czasów polskich.


Źródła:
1. „Słownik geografii turystycznej Sudetów. Rudawy Janowickie”. Red. M. Staffa. Wyd. I-BIS. Wrocław 1998.
2. „Przyroda Sudetów Zachodnich”, tom 2. Red. A. Paczos. Wyd. Muzeum Przyrodnicze w Jeleniej Górze. Jelenia Góra 1999.
3. "Dolina Zamków i Ogrodów. Kotlina Jeleniogórska - wspólne dziedzictwo". Red. O. Czerner, A. Herzig. Muzeum Okręgowe w Jeleniej Górze. Berlin i Jelenia Góra 2003
4. B. Guerquin. „Zamki w Polsce”.
5. Manuskrypt Dory Puschmann z domu Ende.
6. Materiały i relacje mieszkańców Trzcińska i okolic.

SiteLock